Chrześcijański Portal Społeczny

Celnik Mateusz

Ostatnim wzywanym bezpośrednio w Litanii do Wszystkich Świętych Apostołem jest św. Mateusz. Był on nie tylko jednym z dwunastu najbliższych uczniów Jezusa ale też, podobnie jak św. Jan, autorem Ewangelii, którą uznaje się za pierwszą jaka została spisana.

Mateusz, którego imię, pochodzące od hebrajskiego Mattanjahu oznaczało „dar Boga”, pierwotnie nazwywany był Lewim, synem Alfeusza. Mateusz był Galilejczykiem mieszkającym nad jeziorem Genezaret. Pracował jako celnik w Kafarnaum. Wykonywany przez niego zawód był jednym z najbardziej pogardzanych przez Izraelitów, nie tylko dlatego iż pobierał cła i podatki ale pracował na rzecz znienawidzonych przez Żydów Rzymian okupujących Palestynę. Profesja Mateusza sytuowała go bardzo nisko w ówczesnej hierarchii wartości – celników uważano za nieuczciwych, chciwych i nieczystych, stawiano na równi z grzesznikami i poganami. Każdy kto miał z nimi kontakt musiał się poddać obowiązkowym rytualnym obmyciom by oczyścić się z grzechu. Nie stanowiło to jednak żadnej przeszkody dla Jezusa, który przechodząc nad jeziorem Genezaret wezwał Lewiego wprost z miejsca gdzie pracował. Reakcja celnika była natychmiastowa – wstał i poszedł za Mistrzem. Pełen radości, nawrócony syn Alfeusza wyprawił ucztę dla Chrystusa i towarzyszących Mu uczniów. Wzbudziło to zgorszenie wśród faryzeuszy, którym Zbawiciel odparł iż Nie potrzebują lekarza zdrowi, ale ci, którzy się źle mają. (Łk 5,29). Od tego momentu Mateusz towarzyszył Jezusowi, chociaż nie pojawia się często w wersetach Ewangelii. Po Ukrzyżowaniu był wśród wybierających dwunastego Apostoła, Macieja na miejsce Judasza, był także w czasie zesłania Ducha Świętego i pozostał w Jerozolimie aż do chwili, gdy uczniowie rozeszli się by głosić Słowo Pańskie. Nie jest do końca pewne to dokąd dotarł św. Mateusz. Najprawdopodobniej była to Etiopia, gdzie zginął śmiercią męczeńską ścięty mieczem ok 60 r. W ostatnim okresie życia, czyli między 50 a 60 r., św. Mateusz spisał Ewangelię w języku aramejskim, kierując ją przede wszystkim do Żydów. W spisanych przez niego wersetach bardzo czytelne jest to, iż właśnie w osobie Chrystusa wypełniły się wszystkie proroctwa i to On jest Mesjaszem. Ewangelia św. Mateusza jest nie tylko pierwszą ale też najobszerniejszą. Opisuje wiele sytuacji, o których nie wspominają pozostałe Księgi, m. in. o pokłonie Magów, rzezi niewiniątek oraz o ucieczce do Egiptu. O aramejskim, niezachowanym oryginale Ewangelii świadczą pozostawione w tym języku fragmenty stanowiące zapis słów Jezusa, które pozostawili późniejsi tłumacze na język grecki by zachować ich prawdziwe brzmienie. 

Św. Mateusz jest wspaniałym przykładem dla każdego człowieka – świadomi swoich grzechów, ułomności, tego jak możemy być lub jesteśmy postrzegani przez ludzi nie czujemy się godni by pójść za Panem. Celnikowi wystarczyło jedynie krótkie wezwanie – Pójdź za mną! by rzucić wszystko i podążyć za Chrystusem. My także powinniśmy wsłuchiwać się w Słowo, które każdego dnia mówi dokładnie te same słowa, które usłyszał syn Alfeusza. Nawracajmy się więc codziennie i nie zważajmy na słowa ludzkie. Tylko słowo Zbawiciela jest prawdziwe i godne by za nim pójść.

W sztuce chrześcijańskiej św. Mateusz był ukazywany jako dojrzały, słusznej postury mężczyzna odziany w tunikę i płaszcz. Jego atrybutami były księga – Ewangelia, którą spisał, pióro skryby, miecz lub halabarda, sakiewka z pieniędzmi i podróżna torba. Apostołowi towarzyszy także postac uskrzydlonego młodzieńca, mylnie kojarzona z aniołem. Ten wizerunek jest nawiązaniem do wizji proroka Ezechiela i Apokalipsy symbolizującym człowieka. Wiąże się to z tym, iż św. Mateusz swoją Ewangelię rozpoczyna od podania genealogii Jezusa, wskazania jego ziemskich, ludzkich korzeni. Opiekuje się celnikami, poborcami, komornikami, księgowymi, urzędnikami i bankowcami, stolarzami, krawcami, rzeźnikami i cukiernikami. Św. Mateusz jest także patronem diecezji i miasta Salerno we Włoszech, gdzie znajdują się jego relikwie. W liturgii wspomnienie św. Mateusza przypada w dniu 21 września.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *