Chrześcijański Portal Społeczny

Krok I – Przyznaliśmy, że jesteśmy bezsilni

Zgoda na bezsilność wobec uzależnienia to czyste szaleństwo! Ale może jest w tym jakiś sens?
Dlaczego konieczne jest przyznanie się do tego, że jesteśmy bezsilni? W jaki sposób uznanie własnej bezsilności pomaga dostrzec nową perspektywę na zmianę dotychczasowych błędnych działań?

Bezsilność… trudno o gorszą ofertę na rozpoczęcie nowej drogi. – Synu, masz być bezsilny.To nie o to chodzi, że masz być bezsilny, lecz masz się zgodzić na to, że tak naprawdę jesteś bezsilny. W przypadku alkoholika to dość proste. Alkohol i skutki jego nadużywania, dobitnie pokazują jak nisko upadłeś.Chodź wielu z nas, będą w uzależnieniowym rynsztoku, nadal patrzy na cały świat z góry i z pewną dozą wyższości. Lecz dla osób, za którymi nie ciągnie, się żadne uzależnienie, może być dla nich to trudne. – Ja bezsilny? Gdzież tam!

Uznanie bezsilności to coś szerszego. To zgoda na to, że naprawdę potrzebuje pomocy.W wielu aspektach życia zawodzę. << Przemyśl sobie teraz chwilę – 5 minut w czym zawodzisz, w czym jesteś bezsilny, wejdź w głębie swojego serca i nie ciesz się szybkimi i trywialnymi odpowiedziami… mogą być to uzależnienia, zniewolenia, powtarzające się grzechy>> Ciągle zawodziłem. Zawodziłem najbliższych, bo zamiast budować z nimi relacji przesiadywałem/przesiaduje godzinami przed kompem nie znajdując dla nich chwili czasu. Zawodziłem nauczycieli w szkole, bo byłem zaangażowany wszystko, tylko nie w swoje obowiązki. Byłem, a jakby mnie na zajęciach nie było. Zawodziłem, przyjaciół bo nawet nie dałem im informacji, że nie przyjdę na umówione spotkanie.

Druga część tego kroku- moje życie stało się niekierowalne– w wielu aspektach oddałem kierownice swojego życia grzechowi. Jest cała masa rzeczy, na które nie mam wpływu. Nie mam wpływu – jaka będzie dzisiaj pogoda, nie mam wpływu na to, jak będzie działał rząd, nie mam wpływu, jaka będzie sytuacja na świecie, nie mam wpływu jaka będzie dokońca moja przyszłość- bo na wiele czynników zewnętrznych nie mam wpływu. Wszelkie wysiłki w to wkładane kończą się fiaskiem. Wyobraź sobie, że chcesz przejść przez ścianę, i będziesz próbował, lecz nie przejdziesz. Nie myl bezsilności z bezradnością. Fakt, że jest ściana i nie możesz przez nią przejść, może być szansą abyś zrobił krok wstecz i odkrył, że obok jest okno, przez które dasz radę przejść, a jak lepiej sie przyjrzysz, to możesz znajdziesz drzwi, przez które będziesz mógł wyjść.


Rozwiązanie jest, ale musisz się rozejrzeć. Rozwiązanie jest, tylko inne, niż te na które się uparłeś w swoim sercu. Wchodzisz na ring boksować się z Tysonem, a jesteś postury Wood’yego Allena. Wolisz dalej się okłamywać, że dasz radę i w kółko i w kółko wchodzisz na ten ring i chcesz bić się z Tysonem i dostajesz znowu kolejne bencki. Tym razem się uda, jeszcze raz nie oprę się pokusie. Jeszcze jeden tzw. kieliszek i na pewno dam sobie radę. Nikt jeszcze nie wygrał kopiąc się z koniem, więc nie próbuj tego robić bo nie wygrasz.

Zmień trasę.
Zgódź się na to, że jesteś bezsilny wobec grzechu, że nie igrasz z nim tak jak kiedyś. Jak ulatnia się gaz nie szukaj zapałek, jak śpiewa MSW Skład. Nie szukaj zapalniczki, zgaś niedopałki. Gdy ulatnia się gaz odejdź bardzo daleko i jeszcze kawałek.


Zgoda na swoją bezsilność oznacza, że nie jesteś atlasem. Nie musisz na swoich barkach, dźwigać całego świata, niepotrzebnie zamartwiając się tym, na co nie masz wpływu. np. na pandemię. Bob budowniczy jest fajny w bajce i niech tam sobie daję radę. Ty nie jesteś i możesz sobie nie dawać rady i musisz się na to zgodzić by być szczęśliwym.

Zachęcamy do oglądania programu Ocaleni TVP na vod.tvp.pl, tam poznasz historię ludzi, którzy nazywają siebie ocalonymi, tzn. nie zwycięzcami lecz tymi, którzy zostali ocaleni.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *