Męczennicy mający kontakt z uczniami Jezusa

Wśród męczenników wzywanych w wersetach Litanii do Wszystkich Świętych odnajdujemy postaci Ojców Apostolskich, tych, którzy mając kontakt z wybranymi Uczniami Jezusa, przekazali kolejnym pokoleniom chrześcijan treści pochodzące bezpośrednio od nich. Byli niezwykle ważnym ogniwem łączącym Apostołów i późniejszy, rozwijający się Kościół.

Wśród Ojców Apostolskich był wspominany juz św. Ignacy Antiocheński oraz św. Polikarp, św. Klemens i św. Papiasz. To właśnie św. Polikarpowi oddajemy nasze prośby wstawiennicze odmawiając Litanię do Wszystkich Świętych i przywołując go zaraz po św. Ignacym.

Młodość Polikarpa nie jest nam znana. Wiadomo iż urodził się w 69 r. i był człowiekiem wykształconym. Dostąpił także wielkiego zaszczytu bycia uczniem św. Jana Ewangelisty, który wyświęcił go na biskupa Smyrny. Kiedy św. Ignacy podążał swoją ostatnią drogą do Rzymu, Polikarp wyszedł mu naprzeciw, stał się też adresatem jednego z listów biskupa męczennika. Został w nim nazwany dobrym pasterzem, niezłomnym w wierze atletą Chrystusa, podobne światło rzucają na Polikarpa także inne świadectwa. O wysokiej pozycji biskupa Smyrny swiadczy też fakt, iż ok. 155 r. udał się do Rzymu by przeprowadzić z papieżem Anicetem rozmowy o ustaleniu czasu obchodzenia świąt Wielkiej Nocy. Wprawdzie spotkanie nie było owocne , jednak mimo różnych zdań obaj kapłani rozstali się w przyjaźni. Biskup Polikarp rządził Kościołem w Smyrnie przez blisko 60 lat, pozostawił po sobie niezwykle cenny list do Filipian – swoiste świadectwo tradycji apostolskiej. Kiedy rozpętały się prześladowania chrześcijan w czasach panowania Marka Aureliusza, święty miał ponad 86 lat. Został oskarżony o bluźnierstwo wobec pogańskich obrządków i postawiono przed namiestnikiem Stacjiuszem Kodratosem w 167 r. Na zarzuty stawiane mu Polikarp miał odpowiedzieć że nigdy nie doznał krzywdy od Chrystusa więc jak mógłby Mu bluźnić. W obliczu kary spalenia na stosie również nie okazał trwogi wskazując na wieczny ogień sądu i kary wiecznej jaka ma spotkać występujących przeciw Bogu. Skazany na śmierć w płomieniach w cudowny sposób uniknął ognia, który go nie tknął, oddał ducha dopiero przebity mieczem.

Polikarp, którego imię w języku greckim znaczy „obfity owoc”, jest kolejnym pięknym przykładem człowieka, którego życie stało się żywą Ewangelią – zgodnie ze słowami Jezusa przyniósł on obfity owoc, gdyż trwał w Chrystusie. Trwał w Nim do końca. W opisie męczeństwa św. Polikarpa znajdujemy fragment ukazujący starca z rękoma skrępowanymi z tyłu, który woła do Boga dziękując za moment włączenia w poczet męczenników. Święty pieśnią błogosławił Pana będąc w środku płomieni, które go omijały. To wspaniałe świadectwo trwania w Panu do końca. Miłość do bliźnich, którą Polikarp okazywał za życia, to niewątpliwie owoc nauki przy boku św. Jana. Znajdujemy ją we wspomnianym Liście do Filipian, w którym nawoływał macedonskich chrześcijan do trwania w łasce, jedności i wierze. Wzywał do wzajemnej miłości braterskiej, łagodności i braku pogardy dla bliźnich. Poza szerokim aspektem społeczności odnosiło się to przede wszystkim do stosunku gminy do małżeństwa, które odeszło od niej. Święty biskup zachęcał by wspólnota nawróciła ich i zamiast uważać za nieprzyjaciół przywołała jak cierpiących i zbłąkanych. Trzeba jednak pamiętać o tym, iż w czasie początków chrześcijaństwa panowało wiele herezji, wobec których Polikarp jednoznacznie zajmował stanowisko zakazując nawet pozdrawiac tych którzy je głoszą.

Ze słów, które miały paść z ust świetego męczennika najbardziej aktualne w swym przesłaniu są te wygłoszone w obliczu oskarżeń o bluźnierstwo: Służę Mu już 86 lat, a nic złego mi nie uczynił, owszem dobrodziejstwami obsypywał, a ty chcesz abym lżył i znieważał tego Pana i Boga mojego? W czasie kiedy z każdej strony chrześcijaństwo i Kościół narażone są na ataki, obelgi, kpiny i zniewagi warto wspomnieć te słowa. Jak my postępujemy w sytuacji gdy znieważa się Pana i Boga nszego? Milczymy, przyłączamy się do prześladowców, czy może dajemy świadectwo naszej wiary i trwania w Chrystusie? Bog tyle nam dał, poświęcil Swego Syna a my? Co my możemy zrobić? Służmy Mu i trwajmy odpłacając miłością za miłość.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *